Ciepła podłoga
Luty 26, 2017
Żylaki – co o nich wiemy?
Marzec 9, 2017

Catering zamiast stołówki

Jeszcze do do tej chwili catering kojarzył się z posiłkami albo bankietami w ogromnych a ponadto bogatych firmach. Dziś catering jest to jedna z ulubionych form kupowania posiłków. Po zakłady , które przywożą żywność nie dzwonimy już tylko w specjalnych wypadkach, kiedy osamotniona pani domu nie poradzi sobie ze sporą ilością gości a oprócz tego potraw do przygotowania na istotnym familijnym przyjęciu czy podczas zebrań w firmie.

Aktualnie firmy cateringowe zaopatrują nawet szkolne stołówki.Jest realne, że za kilka lat już we wszystkich placówkach szkolnych powszechne naczynia jak również kucharki zastąpią bemary obsługiwane przez pracowników zakładów gastronomicznych. Jest tak już w coraz większej ilości placówek. Dyrektorzy podtrzymują, że stołówka jest to w tej chwili męcząca sprawa dla szkół. Placówka winna być przygotowana na kontrole sanepidu, dysponować stosownym magazynem a także sprzętem w celu zbierania żywności. Poza tym wlicza się cenę utrzymania kucharki plus intendentki. Do tego przez wyśrubowane normy higieniczne i wysokie koszta remontowania brak środków na utrzymanie ich.Przedsiębiorstwa cateringowe zapewniają świeże, ciepłe jak i smaczne jedzeni. Lecz jakoś ciężko sobie wyobrazić, że w szkole nie będzie stołówek. Domowe jedzenie ugotowane na miejscu poprzez kompetentnego kucharki przeważnie jest bardziej wartościowe niż posiłki podawane przez instytucję, jaka chociaż dysponuje wystarczającymi urządzeniami jak: palniki, podgrzewacze jak i bemary, to jednak żywność zazwyczaj oferuje w plastikowych pseudo-naczyniach. Tego typu rozwiązanie władze szkół tłumaczą koniecznością wprowadzenia oszczędności.

Tak czy owak chyba żadna osoba nie da wiary, że kompania cateringowa może być tańsza niż stołówka szkoła, w której zupa i drugie danie kosztowały parę złotych. Okazuje się, że oszczędności szkoły stanowią wyższe koszta opiekunów. Zachowując stołówkę w szkole, władze gminy pokrywają wydatki jej funkcjonowania, zaś opiekunowie płacą ledwie za tzw. wsad do gara, czyli jedzeni. Natomiast firmy cateringowe w trosce o własne profity świadczą potrawy niskiej randze lub ewentualnie bardzo podnoszą ceny, nawet o 80 proc. Zdarza się, że obiad dziecka w podstawówce kosztuje już nie 4, zaś dwanaście zł. Ponadto trzeba podkreślić, że zamknięcie szkolnych stołówek uderza najmocniej w najbiedniejsze dzieciaki. W licznych szkołach najmłodsi z biednych rodzin mogły otrzymać darmową zupę albo drugie danie, które zostaje, jeśli inne dzieciaki ich nie skonsumowały. Po sprowadzeniu firmy, ażeby najmłodsi z biednych rodzin mogły dostać jedzenie, nie wystarczy jedynie prośba. Ich rodzice czy nauczyciele muszą się postarać o dofinansowanie w zakładach pomocy społecznej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *